ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIREEnergetyka w UE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.





SERWIS INFORMACYJNY CIRE 24

Ile płacimy za energię w porównaniu do sąsiadów z UE?
27.07.2020r. 20:50

Jak czytamy w portalu Gramwzielone.pl, ceny energii elektrycznej na rynku hurtowym w Polsce należą do najwyższych w Europie. Sytuacja wygląda inaczej, gdy przyjrzymy się cenom dla odbiorcy końcowego, w które wliczone są różnego rodzaju opłaty i podatki. Raport na temat detalicznych kosztów energii w pierwszym kwartale 2020 r. opublikowała KE.
Z najnowszego raportu Komisji Europejskiej dowiadujmy się, że w pierwszym kwartale 2020 r. zużycie energii na terenie Unii Europejskiej było niższe o 3 proc. w porównaniu do zużycia z analogicznego kwartału 2019 r. Wpływ miały na to początki epidemii i wywołanego nią kryzysu gospodarczego, ale także cieplejsza zima. Średnia temperatura w tym czasie była o 2,7 st. C wyższa niż przed rokiem.

Polska należała do krajów, w których zużycie energii spadło najbardziej - o 4,3 proc. Większy spadek na poziomie 4,5 proc. odnotowali tylko Włosi.

W pierwszym kwartale 2020 r. średnia cena energii dla odbiorcy końcowego na terenie UE wzrosła o 1 proc. w porównaniu do I kwartału 2019 r.

Polska i Litwa były państwami Unii Europejskiej, w których średnia cena energii dla gospodarstw domowych wzrosła najbardziej (+14 proc. r/r), nieco mniejszy wzrost odnotowano we Francji (+11 proc.), z kolei największy spadek Komisja Europejska odnotowuje w Holandii (-38 proc.), co KE tłumaczy zmniejszeniem obciążeń podatkowych, a także w Słowenii (-26 proc.).

W przypadku gospodarstw domowych najwyższe koszty energii w I kwartale 2020 r. występowały tradycyjnie w Niemczech (297,5 euro/MWh) oraz w Danii (292,4 euro/MWh) i Belgii (275,6 euro/MWh).

Z kolei najmniej energia kosztowała gospodarstwa domowe w Bułgarii (95,8 euro/MWh), na Węgrzech (109,7 euro/MWh) w Słowenii (121 euro/MWh) i w Holandii (127,7 euro/MWh).

Średni koszt energii dla odbiorców w taryfie G w naszym kraju wyniósł 153,7 euro/MWh.
(672x800)

Z kolei w przypadku finalnych cen energii dla przemysłu najwyższe wartości KE odnotowuje za pierwszy kwartał 2020 r w Niemczech (163,6 euro/MWh), we Włoszech (160,9 euro/MWh), na Słowacji (143,3 euro/MWh) oraz w Irlandii (142,3 euro/MWh).

Najniższe koszty dla tej grupy odbiorców występowały w Szwecji (61,7 euro/MWh), Danii (68,1 euro/MWh), Finlandii (73 euro/MWh), a także w Estonii (74,5 euro/MWh).
Średnia cena dla przedsiębiorstw w Polsce wyniosła 92,5 euro/MWh i była zbliżona do ceny na Węgrzech, we Francji czy w Hiszpanii.

(667x800)

Zupełnie inaczej wyglądała w I kwartale 2020 r. sytuacja jeśli chodzi o ceny energii na rynku hurtowym. Tutaj najwyższa średnia cena została odnotowano kolejno w Grecji (50,4 euro/MWh), na Malcie (45,3 euro/MWh), w Bułgarii (41,6 euro/MWh) oraz Rumunii (41 euro/MWh), na Węgrzech (40,9 euro/MWh) i w Polsce (40,6 euro/MWh).

W przypadku Polski jako powód wysokiej ceny energii na rynku hurtowym KE wskazuje na obciążenie dominującej w naszym kraju generacji węglowej kosztami emisji CO2.
Z kolei najniższa cena energii na rynku hurtowym została odnotowana przez KE w Norwegii (15,1 EUR/MWh) oraz w Szwecji (16,7 EUR/MWh), co KE tłumaczy wysokim stanem wód, z których korzystają skandynawskie elektrownie wodne, a także dobrymi warunkami wiatrowymi.

Średnia hurtowa cena energii w Unii Europejskiej w pierwszym kwartale 2020 r. wyniosła 34 EUR/MWh i była niższa o 33 proc. w porównaniu do ceny z analogicznego kwartału ubiegłego roku. Z kolei w porównaniu do czwartego kwartału 2019 r. KE odnotowuje spadek o 24 proc.

(692x800)

KOMENTARZE ( 11 )


Autor: Socyal 28.07.2020r. 07:54
Jak widać z raportu cały rynek energii elektrycznej to fikcja. Liczy się prawie i wyłącznie nie rynek hurtowy (energii) lecz jakość konstruowania systemu. Bo cóż można wygrać na poziomie kilku euro, gdy decyduje koszt systemu.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Dachowiec 28.07.2020r. 12:33
Podajcie ceny energii w przeliczeniu na średnie wynagrodzenie... To dopiero otworzy oczy.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Socyal 29.07.2020r. 09:06
Kolego jak produkujesz coś w Polsce, Niemczech, Litwie czy Danii to owszem ma pewne znaczenie koszt robocizny. W wielu dziedzinach większe lub mniejsze lecz w energetyce stosunkowo małe. I to, że proporcje cena energii do opłat w innych krajach do dochodu są niższe niż w Polsce to nie efekt działania energetyki lecz całości gospodarki. Paliwa to rynek światowy (może poza węglem, gdzie transport ma duże znaczenie a np w węglu brunatnym decydujące i to rynek lokalny). Urządzenia do energetyki też jadą z całego świata, jakość eksploatacji ma znaczenie i tu na pewno na poziom wydatków na pracownika do jakości obsługi polska energetyka to ścisła czołówka. Energetyka ma swoje uwarunkowania (np CO2) i to one wpływają na koszty i ceny a nie poziom pkb na mieszkańca. A jeśli chcesz wiedzieć co nas czeka to spójrz na ceny w Niemczech czy Danii (te dla odbiorców) znacznie powiększone gdy 100% energii bedzie z OZE. To technologie decydują i tu jak się okazuje mimo znacznego opodatkowania (znów CO2) naszej energetyki (stąd wzrost naszych cen w ostatnim czasie) ciągle ceny dla odbiorców są niskie. Dalsze kontynuowanie dekarbonizacji skończy się bardzo dużym wzrostem cen.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Dachowiec 29.07.2020r. 11:15
Celem mojej wypowiedzi było doprowadzenie do porównania, ile energii elektrycznej może za swoje przeciętne wynagrodzenie kupić Niemiec, Duńczyk, Czech, czy Polak. Otoczka będzie wtedy potrzebna, kiedy zobaczymy te dane. Bo jeżeli zarabiamy bez porównania mniej, a płacimy i tak więcej, to w obecnych uwarunkowaniach wszelkie dywagacje nie mają sensu, bo na pewno gospodarka na tym nie zyskuje. A jak się jeszcze uwzględni wydatki budżetu i straty dla gospodarki, wynikające z zanieczyszczonej atmosfery (wiem, głównie niska emisja z przydomowych pieców) to jednak wszystko ma znaczenie. Od zmian nie uciekniemy, więc dlaczego mamy ponosić koszty, tylko po to, że jakaś grupa osób się upiera i głośno krzyczy?
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Socyal 29.07.2020r. 22:24
Od zmian zapewne nie uciekniemy, ale nie w wyniku ekonomii tylko w wyniku ideologii. I skończy się to dla nas drożyzną (jak napisałem w 1 wpisie nie jest w zasadzie istotna cena energii jakoby rynkowa tylko koszt utrzymania systemu). A konieczność dziejowa to ładne hasło ale to tak jakbym miał deja vu. O nieuchronności postępu przekonywał mnie już kiedyś socjalizm. Problem polega na tym, że wszystkie statystyki pokazują, że ci co idą w ten postęp cofają się gospodarczo. BP KC Chin ma niezły ubaw jak patrzy na niszczenie gospodarki europejskiej. Zielony Ład i ideologia ekologiczna skończy się po prostu gospodarczo czyli z braku konkurencyjnego przemysłu i pieniędzy. To już było i to 30 lat temu.
PS
A zanieczyszczenie powietrza jako jeden z głównych problemów życiowych to też fakt wykreowany przez propagandę w ciągu ostatnich kilku lat (10 lat temu nie był to problem). A tak naprawdę to mało istotny w życiu problem.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: emski 03.08.2020r. 10:02
Mylisz się. Zanieczyszczenie powietrza to jest duży życiowy problem. Niestety. To wcale nie efekt, jak to nazywasz, propagandy tylko rzeczywiste nieszczęście. Zarówno 10 lat temu, jak i obecnie. Wiem o tym dobrze z codziennego doświadczenia, podobnie jak setki tysięcy osób chorych na astmę i ich rodzin.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Kermit 03.08.2020r. 21:49
Nie wiem jak 10 lat temu, ale w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, kiedy huty, eletrownie i cementownie pracowały na pełnych obrotach, astmatyków można było policzyć na palcach kilku rąk. Teraz, kiedy zamknęliśmy wiele zakładów pracy i postawiliśmy wiele ekologicznych wiatraków, astmatyków jest na pęczki. Należy z tego wyciągnąć wniosek, że zamykanie zakładów produkcyjnych i stawianie wiatraków powoduje astmę.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Uważny 05.08.2020r. 21:42
Raczej to świadczy o tym, że poziom kumulacji zanieczyszczeń osiągnął punkt krytyczny, a każde następne pokolenie jest przez to słabsze i gorzej to znosi. Nie wysilaj się już swoim sarkazmem, bo tylko głupiec lub ślepiec może twierdzić, że problemu nie ma. No może jeszcze tzw. internetowy troll za pieniądze jakiegoś lobby. Należysz do którejś z tych grup?
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Kermit 06.08.2020r. 08:14
Należę do lobby głupców i ślepców.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Wodnik 30.07.2020r. 11:47
W punkt. W odniesieniu do siły nabywczcej pieniądza przeciętny Niemiec może kupić zdecydowanie więcej kWh niż Polak. Dotyczy to z resztą nie tylko energii elektrycznej - paliwo, podstawowe produkty żywnościowe itd. Wystarczy z resztą wejść na pierwszą lepszą stronę niemieckiego hipermarketu i przeliczyć sobie 1:1 ceny z gazetek promocyjnych, wtedy jeszcze wątpiący mogą się z lekka zdziwić, że niestety ciągle nam daleko do zachodnich standardów płacy, pracy i siły nabywczej pieniądza.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: jasne 04.08.2020r. 13:00
Nic w tym dziwnego, czy zaskakującego, gdy poziom cen odzwierciedla poziom PKB, czyli dobrobytu.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 11 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie




cire
©2002-2020
Agencja Rynku Energii S.A.
mobilne cire
IT BCE