ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIREEnergetyka w UE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.





SERWIS INFORMACYJNY CIRE 24

Pos. Kloc: Polska największym beneficjentem FST - z możliwością uzyskania 3,5 mld euro
24.07.2020r. 10:20

Mimo cięć Polska pozostała największym beneficjentem unijnego Funduszu Sprawiedliwej Transformacji, z możliwością uzyskania nawet 3,5 mld euro, które trafią głównie na Górny Śląsk - ocenia europosłanka PiS Izabela Kloc. Jej zdaniem nie należy przeceniać wpływu FST na transformację energetyczną.
Również szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz uważa, że to, czy Polska otrzyma z FST 3 mld euro, czy też - jak wcześniej zakładano - 8 mld euro, nie ma większego znaczenia dla transformacji energetycznej, której koszty w Polsce - by dojść do neutralności klimatycznej - szacuje się nawet na 500 mld euro. "W obu przypadkach to są pieniądze na własny pogrzeb, a nie na żadną transformację" - skomentował Kolorz.

Podczas niedawnego unijnego szczytu w Brukseli zdecydowano m.in. o ograniczeniu Funduszu Sprawiedliwej Transformacji, mającego łagodzić negatywne skutki transformacji energetycznej, z blisko 40 mld euro do 17,5 mld euro, co oznacza również zmniejszenie środków przypadających na Polskę - nawet o 5 mld euro. Ponadto w konkluzjach szczytu znalazł się zapis warunkujący wypłatę 50 proc. środków z funduszu od zobowiązania się przez państwa członkowskie do wypełnienia unijnego celu neutralności klimatycznej.

W komentarzach dotyczących ustaleń szczytu - m.in. byłego przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka oraz organizacji ekologicznych - wskazywano, iż ograniczenie wielkości FST jest niekorzystne dla regionów górniczych odchodzących od węgla - przede wszystkim dla Górnego Śląska. Opinii tych nie podziela europosłanka Izabela Kloc, która oceniła w piątek, że "Śląsk jest wśród wygranych brukselskiego szczytu".

"Polska zapewniła sobie dwa czynniki niezbędne do skutecznej transformacji energetycznej: pieniądze i czas. Środki finansowe są większe niż się spodziewaliśmy. Z kolei wywalczone przez premiera Mateusza Morawieckiego indywidualne tempo dochodzenia do neutralności klimatycznej to oddech dla Polski i Śląska, a dla Brukseli szansa na odideologizowanie i zracjonalizowanie Zielonego Ładu" - napisała parlamentarzystka w komentarzu, przesłanym w piątek PAP.

Pos. Kloc przyznała, że cięcia w FST wymienia się wśród najbardziej kontrowersyjnych decyzji niedawnego szczytu. "FST wynosi teraz 17,5 mld euro i jest to powrót do parametrów zaproponowanych wcześniej przez Komisję Europejską. Warto przy tym pamiętać, że polityczne i medialne zainteresowanie FST nie idzie w parze z realnym wpływem tego mechanizmu na transformację energetyczną" - uważa europosłanka.

Jej zdaniem, nawet w nieokrojonej wysokości 40 mld euro fundusz byłby zaledwie "kroplą w morzu inwestycyjnych potrzeb". "W samej tylko Polsce, w ciągu najbliższej dekady koszt przystosowania gospodarki do wymagań unijnej polityki klimatycznej szacuje się na ćwierć biliona euro. Niemiecki think-tank Agora Energiewende szacuje, że do osiągnięcia celów klimatycznych cała Unia Europejska potrzebuje inwestycji o wartości 2,4 biliona euro" - podała Izabela Kloc.
"Mimo cięć Polska i tak pozostała największym beneficjentem FST, z możliwością uzyskania nawet 3,5 mld euro, które trafią głównie na Górny Śląsk. Po szczycie pojawiły się komentarze, że właśnie ten region straci najbardziej, ponieważ przepadły miliardy na transformację energetyczną - jest dokładnie odwrotnie. W Brukseli na stole negocjacyjnym pojawiły się pieniądze, jakich jeszcze w UE nie widziano" - oceniła parlamentarzystka.

"Ponad bilion euro wynosi wspólnotowy budżet na latach 2021-2027, a fundusz odbudowy gospodarki po koronawirusie to dodatkowe 750 mld euro. Polska jest w grupie krajów, które skorzystają najwięcej. Z unijnej puli, po przeliczeniu na złotówki przypadnie nam aż 750 mld zł. Zgodnie z ustaleniami brukselskiego szczytu, ok. 30 proc. tych środków musi zostać przeznaczona na cele klimatyczne. Największym wygranym będzie Śląsk, gdzie popłynie najwięcej unijnych pieniędzy, jakie Polska wyda na transformację energetyczną" - czytamy w piątkowym komentarzu posłanki, pracującej w europarlamencie w Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii.

Także przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz "w miarę pozytywnie" ocenia ustalenia niedawnego unijnego szczytu z punktu widzenia Śląska i Zagłębia. "Niezwykle ważny jest zapis w konkluzjach ze szczytu unijnych przywódców, w którym potwierdzono, że Polska nie przyjmuje zobowiązania tzw. neutralności klimatycznej do 2050 r., co dla naszego kraju, a szczególnie dla naszego regionu, oznaczałoby gospodarczą katastrofę i trwałe zubożenie społeczeństwa" - skomentował związkowiec.

Kolorz za "oburzające" uznał komentarze dotyczące ograniczenia wielkości FST. "Jeszcze w maju zapowiadano, że wielkość Funduszu może wynieść 40 mld euro, ostatecznie skończyło się na 17,5 mld euro. Co należy podkreślić, to są środki do podziału między wszystkie kraje członkowskie, na 7 lat. Polska może liczyć na ok. 3-4 mld z tej puli" - uważa przewodniczący regionalnej "S".

"Koszt transformacji energetycznej zgodnej z wymogami tzw. neutralności klimatycznej to dla naszego kraju niemal 500 mld euro. Naprawdę nie ma więc znaczenia czy z FST dostaniemy na to 3 czy 8 mld euro. W obu przypadkach to są pieniądze na własny pogrzeb, a nie na żadną transformację. Za środki z FST zbudowano by pewnie kilka skwerów i parków w miejscu zrównanych z ziemią zakładów przemysłowych. Z kolei pracownikom tych zakładów sfinansowano by kursy układania kwiatów i strzyżenia psów. I na tym by się skończyło, przerabialiśmy to już w przeszłości" - mówił Dominik Kolorz.

Jego zdaniem, dzięki ustaleniom unijnego szczytu Śląsk zyskał nadzieję na to, że "transformację gospodarki będziemy mogli prowadzić we własnym tempie i w sposób korzystny dla naszego regionu, a nie dla europejskich elit". "Wywalczyliśmy też realne pieniądze na ten cel z funduszu odbudowy i z unijnego budżetu. Oczywiście jeszcze bardzo daleka i trudna droga przed nami. Jednak po szczycie unijnych przywódców w Brukseli możemy przynajmniej mieć nadzieję, że ta transformacja będzie rzeczywiście sprawiedliwa" - podsumował szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności.

KOMENTARZE ( 1 )


Autor: antymonopol 25.07.2020r. 14:39
Ale i tak stracimy aż 5 mld euro bo jako jedyni w UE nie zgodziliśmy się na naszą neutralność klimatyczną w 2050 roku
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 1 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie




cire
©2002-2020
Agencja Rynku Energii S.A.
mobilne cire
IT BCE