ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIREEnergetyka w UE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.





SERWIS INFORMACYJNY CIRE 24

Ambasadorowie krajów UE zatwierdzili porozumienie w sprawie rynku mocy
18.01.2019r. 20:51

Ambasadorowie państw Unii Europejskiej zatwierdzili w piątek w Brukseli porozumienie krajów członkowskich z Parlamentem Europejskim w sprawie nowych regulacji, dotyczących rynku energii elektrycznej i rynku mocy.
Chodzi o porozumienie zawarte w nocy z 18 na 19 grudnia 2018 roku, na którym przedstawiciele krajów członkowskich UE oraz europarlament zdecydowali, że elektrownie, w których emisje przekraczają 550 gramów CO2 na kilowatogodzinę (kWh), nie będą mogły korzystać ze wsparcia państwa w ramach rynku mocy po 1 lipca 2025 r.

Negocjacje w imieniu państw członkowskich UE prowadziła prezydencja austriacka. Po drugiej stronie stołu siedzieli przedstawiciele PE. Udało im się porozumieć w sprawie ostatecznego kształtu dyrektywy i rozporządzenia dotyczących energii elektrycznej. Te dwa dokumenty będą miały duży wpływ na przyszłość unijnej energetyki.

Rozporządzenie określa zasady, na jakich państwa członkowskie mogą ustanowić tzw. rynek mocy, czyli mechanizm wsparcia dla elektrowni i firm energetycznych.

Powołanie go do życia wynika z tego, że ceny hurtowe energii są na tyle niskie, iż nie pozwalają na inwestowanie - tj. nie dają zarobić na spłatę kredytu na budowę nowej elektrowni. Ponieważ inwestycje w nowe bloki wytwórcze są nieopłacalne, wraz z zamykaniem najstarszych jednostek pojawia się groźba, że w ich miejsce nie powstaną nowe i w pewnym momencie dostawy prądu będą niewystarczające.

Rynek mocy wprowadza zatem wsparcie pieniężne dla elektrowni za to, że przez określony w kontrakcie czas, na wypadek np. niedoboru energii, będą dysponować odpowiednią mocą, czyli będą mogły dostarczyć brakujący prąd. Firmy energetyczne dysponujące takim dodatkowym źródłem dochodów miałyby potencjalnie sfinansować modernizację albo budowę nowych bloków.

Z polskiej perspektywy jedną z kluczowych spraw w trakcie negocjacji nowych przepisów w Brukseli był zapis o wprowadzeniu limitu emisji CO2 dla wspieranych z publicznych pieniędzy elektrowni w ramach rynku mocy. Problem polegał na tym, że Komisja Europejska zaproponowała, by wszelkie bloki energetyczne, które miałyby korzystać ze wsparcia w ramach tego mechanizmu, spełniały wyśrubowane normy środowiskowe.

Te normy to przede wszystkim limit emisji w wysokości 550 gramów CO2 na kWh energii elektrycznej produkowanej z paliw kopalnych, który zgodnie z przyjętym kompromisem znajdzie się w rozporządzeniu.
Zawarte nad ranem 19 grudnia porozumienie przewiduje, że nowe elektrownie, które emitują więcej niż 550 gramów CO2 na kWh energii elektrycznej i które zaczną komercyjnie działać po wejściu w życie rozporządzenia w 2019 r., nie będą mogły uczestniczyć w mechanizmach mocowych. Nie będą mogły więc skorzystać ze wsparcia państwa.

Natomiast istniejące elektrownie emitujące więcej niż 550 gramów CO2 na kWh i więcej niż 350 kg CO2 średniorocznie na każdy zainstalowany kW mocy będą mogły uczestniczyć w tych mechanizmach do 1 lipca 2025 r. Chodzi o te bloki, które zaczęły działać przed wejściem w życie rozporządzenia.

Z polskiego punktu widzenia ważne jest właśnie to, że wszelkie kontrakty, które będą podpisywane w ramach rynku mocy do końca 2019 r., będą wyjęte spod ograniczeń regulacji.

Drugim przyjętym 19 grudnia dokumentem zaakceptowanym w piątek przez ambasadorów jest dyrektywa w sprawie energii elektrycznej. W wynegocjowanym kształcie przyznaje ona więcej praw konsumentom, jednocześnie chroniąc wrażliwych klientów.

Wrażliwi klienci, czyli najbiedniejsze gospodarstwa domowe, będą nadal chronieni dzięki temu, że państwa członkowskie będą mogły nadal stosować ceny regulowane dla tej grupy społecznej. Dyrektywa pozwoli również państwom członkowskim na stosowanie interwencji w ustalaniu cen na dostawy energii elektrycznej dla innych gospodarstw domowych i mikroprzedsiębiorstw w okresach przejściowych, by zagwarantować ustanowienie konkurencji między sprzedawcami, jak i w efekcie konkurencyjnych cen detalicznych.

Nowe przepisy zakładają również, że w przyszłości klienci będą mogli sprzedawać samodzielnie wytwarzaną energię elektryczną. Dyrektywa gwarantuje również, że klienci będą mieli dostęp do narzędzi pozwalających na porównywanie cen, inteligentnych liczników i dynamicznych umów cenowych na energię elektryczną. Do 2026 r. Europejczycy będą mogli zmienić sprzedawców energii elektrycznej w ciągu 24 godzin.

KOMENTARZE ( 7 )


Autor: pesel 18.01.2019r. 23:06
Co to za argumentacja, że "ceny energii są za niskie aby inwestować" to niech je podniosą. Tak jest ze wszystkimi towarami, nikt innym producentom do cen ich towarów nie dopłaca gdy biznes im się nie spina. Prawdziwa przyczyna jest płacanie abonamentowe - bierzesz czy nie i tak płać tak jak z obecną mocą zamówioną. Jednak gdy nawet moc taka była zapłacona to i tak jej zabrakło w sławnym sierpniu 2015.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Janek do Pesel 20.01.2019r. 13:24
Lepiej milczeć ryzykując że będzie się uznanym za niekompetentnego niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości
Gdzie Rzym gdzie Krym ? Co ma moc umowna do ograniczeń pracy elektrowni?
Moc umowna to element przepustowości sieci.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: pesel 20.01.2019r. 18:35
Kolego Janku, w pełni się zgadzam z Twoim stwierdzeniem "Lepiej milczeć ryzykując że będzie się uznanym za niekompetentnego niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości". Przepustowość sieci płaci się raz, przy podłączaniu a nie co miesiąc. Co miesiąc płaci się za moc zamówioną nawet jak z tej mocy się nie skorzysta. A co do ograniczeń pracy elektrowni to co to kogo obchodzi jakie kłopoty miał opłacony dostawca. Jak nie jest pewny to niech się nie zobowiązuje, że dostarczy skoro za samą gotowość każe sobie nawet płacić.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Janek 20.01.2019r. 21:46
Przy przyłączeniu płaci się za moc przyłączeniowa czyli za maksymalną przepustowość przyłącza
Co miesiąc płaci się za moc umowną czyli deklarowaną moc w danym miesiącu
Jak się zamówiło za dużo to się nie skorzystało
Trzeba było lepiej planować
W dalszym ciągu nie ma to związku z mocą elektrowni
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: pesel 21.01.2019r. 15:36
Czyli jak to Janku wygląda: płać jak chcesz brać od OSD moc a jak OSD nie zapewni mocy to to OSD nic nie obchodzi. Nie podoba mi się taki system finansowania energetyki a teraz jeszcze dokładany jest do tego taki sam tylko gorszy, niesprawiedliwy. Analogiczny z dawnym powiedzeniem "czy się stoi czy się leży ...." forsa nam się należy.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Janek 21.01.2019r. 20:43
OSD nie zapewnia mocy
OSD zapewnia przepustowość sieci
Moc zapewniają elektrownie
Polecam lekturę ustawy PE
Bez odbioru
To mój ostatni wpis
Widzę że dyskusja na argumenty nie ma sensu
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Gornik 20.01.2019r. 13:15
Jawi sie pytanie np. Turow bl11.
- najszybsze oddanie bloku do eksploatacji to 2021 - czy blok bedzie objęty rynkiem mocy. Z tych zapisów wynika ze nie a jeśli to może do końca 2025. w kazdym przypadku ta inwestycja się nie broni co wiafomo od początku
Tak jak i Ostrołęka. A co z Opolem.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 7 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie




cire
©2002-2019
Agencja Rynku Energii S.A.
mobilne cire
IT BCE