ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIREEnergetyka w UE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.



KALENDARIUM WYDARZEŃ



SERWIS INFORMACYJNY CIRE 24

Naimski: Polska stara się o środki unijne na Baltic Pipe. Jego budowa ruszy w 2020 roku
16.04.2018r. 09:57

Podczas "III Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej: Bezpieczeństwo energetyczne. Filary i perspektywy" przemawiał Piotr Naimski. Zapowiedział starania o wsparcie unijne dla Baltic Pipe - czytamy w BiznesAlert.pl.
- To wszystko musi i będzie zrealizowane do 1 października 2022 roku, czyli początku roku gazowego. Mamy szczegółowy harmonogram inwestycji. On jest realizowany. Po kolei jesteśmy w stanie zaznaczać punkty za nami. Za nami między innymi jest procedura open season, czyli badanie rynku. W jej wyniku PGNiG podpisał wiążące umowy na 15-letni przesył gazu z Energinetem.dk i Gaz-System. Będą realizowane od 2022 roku. Są obarczone restrykcjami i karami, jeżeli nie doszłoby do realizacji - ocenił Naimski.

- Mogę powiedzieć, że to jest moment, w którym pojawiły się decyzje o przeznaczeniu prawdziwych pieniędzy, zobowiązań finansowych, związanych z realizacją projektu. To powoduje, że jest on postawiony na nogach. Testy rynkowe przeprowadzono w Polsce i Danii. Wykazały, że inwestycja jest opłacalna. To nie jest inwestycja budowana z powodów wyłącznie politycznych, czy zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego. Ta inwestycja broni się ekonomicznie. To stwarza pewien kłopot. Trudno jest w takiej sytuacji aplikować o wsparcie z Unii Europejskiej. Zobaczymy jak to będzie. Na razie projekt uzyskał 33 mln euro wsparcia na projektowanie - poinformował Naimski.

- Mamy poparcie Unii Europejskiej. Projekt jest na liście strategicznej. Jest traktowany jako europejski, co jest ważne dla naszych partnerów w Kopenhadze, Oslo i innych stolicach, które są konsultowane w tym projekcie. Łatwo policzyć, że pierwsza rura będzie zatopiona w 2020 roku - powiedział mówca konferencji. Poinformował, że toczą się już rozmowy z dostawcami rur i wykonawcami - napisał BiznesAlert.pl.

Harmonogram został zaplanowany z pewnym wyprzedzeniem, z pewnym naddatkiem dlatego, że Bałtyk jest morzem niespokojnym. Może okazać się, że sezon, który pozwala na budowę może być skrócony" - mówił wiceminister.

Zauważył, że projekt Baltic Pipe jest kolejnym, w którym uczestniczy. "Ten projekt jest najbardziej dojrzały w takim sensie, że jesteśmy najlepiej do niego przygotowani. Mamy zespół ludzi, którzy to robią. Jesteśmy zespołem, który jest przekonany, że ten projekt jest dla Polski ważny. I my to zrobimy" - zaznaczył Naimski.
W trakcie wystąpienia pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej przypomniał, że "idea połączenia Polski z norweskimi złożami gazu, a właściwie złożami gazu na Morzu Północnym zrodziła się w 1992 r." "A impulsem do tego było to, co zdarzyło się w pierwszych dniach urzędowania rządu Jana Olszewskiego. W styczniu 1992 r. Rosjanie obniżyli gwałtownie ciśnienie w gazociągu dostarczającym gaz do Polski. Wtedy, w styczniu 1992 r.- mieliśmy widmo klęski(...).Wtedy zaczęliśmy się rozglądać jak wyjść z tej jednostronnej zależności od jednego rosyjskiego dostawcy" - wyjaśnił wiceminister.

Gazociągiem Batlic Pipe do Polski można będzie sprowadzić rocznie 10 mld m sześć. gazu ziemnego ze złóż norweskich. Łącznie z dostawami poprzez gazoport w Świnoujściu do Polski trafi 16-17 mld m. sześć. gazu.

"Oprócz tego mamy swoją produkcję. Mamy nasze złoża gazu, które okazują się perspektywiczne. Ta produkcja gazu w Polsce ona będzie kontynuowana na poziomie 4-5 mld m sześć." - dodał wiceminister. Jego zdaniem, Baltic Pipe, jest projektem istotnym "z punktu widzenia Polski", ale jest też ważny dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej.

"Nasz region jest w pewnym sensie izolowany. Odbiorców w Polsce, na Słowacji w Czechach, na Węgrzech na Bałkanach otacza sieć jednego dostawcy, czyli Gazpromu" - wyjaśnił. W ocenie Naimskiego, Baltic Pipe "może doprowadzić do zmiany sytuacji w regionie".

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie




cire
©2002-2018
Agencja Rynku Energii S.A.
mobilne cire
IT BCE